• Start
    • Zaproszenia
    • Ogłoszenia parafialne
    • Intencje mszalne
    • Ogłoszenia dla LSO
    • Zapowiedzi ślubne
    • Z "Głosu Taboru"
  • Nasz kościół
    • O parafii w kilku słowach
    • Duszpasterze
    • Rys historyczny
    • Kronika wydarzeń
      • Rok 2012
      • Rok 2011
      • Rok 2010
      • Rok 2009
      • Rok 2008
      • Rok 2007
      • Rok 2006
    • Informacje parafialne
    • Galeria zdjęć
      • Rok 2012
      • Rok 2011
      • Rok 2010
      • Rok 2009
    • O parafii w prasie
  • Wspólnoty
    • Ministranci i lektorzy
    • Dzieci Maryi
    • Młodzież i Studenci
    • Neokatechumenat
    • Rodziny Szensztackie
    • Apostolstwo Dobrej Śmierci
    • Wspólnota Kapłańska Osób Świeckich
    • Róże Różańcowe
    • Parafialny Zespół Caritas
    • Rada parafialna
    • Szafarze Komunii Św.
    • Ruch Wiara i Światło
    • Chór TABOR
    • Stowarzyszenie Immaculata
    • Schola dziecięca
    • 13 Srebrna
      • O grupie pielgrzymkowej
      • 31. Pielgrzymka Opolska
      • 33. Pielgrzymka Opolska
      • 34. Pielgrzymka Opolska
      • 35. Pielgrzymka Opolska
  • W parafii
    • Kaplica adoracji
    • Ikona Przemienienia Pańskiego
    • Relikwie św. Faustyny
    • Kaplice Matki Bożej
    • Biblioteka parafialna
    • Dom zakonny
    • Dom Złotej Jesieni
    • Poradnia rodzinna
    • Świetlica Cegiełka
  • Sakramenty
    • Chrzest
    • Bierzmowanie
    • Eucharystia
    • Pokuta
    • Namaszczenie chorych
    • Kapłaństwo
    • Małżeństwo
  • Lektura dla ducha
    • Przemienienie Pańskie
    • Rozmowy rozmaite
    • Listy pasterskie
    • Homilie i katechezy
    • Wskazania pasterskie
    • Triduum Paschalne
    • Duchowa adopcja
    • Modlitwy
    • Mini-recenzje
  • Katolicy w świecie
    • Msze św. w Opolu
    • Wydarzenia w Kościele
    • O misjach i misjonarzach
    • Na naszym osiedlu
    • Polecane strony
  • Kontakt

  • 0

Rozmowy rozmaite

Nie wymądrzajmy się, ale cierpliwie słuchajmy

Wpisany przez Ania

Ks. Marcin Kulisz, który jest w naszej parafii od półtora roku, pełni posługę kapelana w szpitalu przy ul. Wodociągowej czyli w Wojewódzkim Specjalistycznym Zespole Neuropsychiatryczny im. św. Jadwigi. Na co dzień towarzyszy pacjentom w ich lękach i nadziejach, a nam opowiada o swoich zadaniach, ale też o tym, jak stanąć wobec choroby bliskiej osoby, jaką wartość niesie cierpienie, i jak ważne są współczucie, obecność i służba.

Jak często chodzi Ksiądz do szpitala?
Umowa zawarta między księdzem biskupem a dyrektorem szpitala obejmuje trzy obecności w ciągu tygodnia. Odprawiam wtedy Mszę św. w kaplicy, obecnie remontowanej, a także odwiedzam chorych na wszystkich oddziałach oprócz dziecięcego. Z własnej inicjatywy przychodzę do szpitala również w pozostałe dni tygodnia. Będąc tam codziennie, udzielam sakramentu pojednania, namaszczenia chorych i Komunii św., a także słucham i odpowiadam na pytania.

Dlaczego zdecydował się Ksiądz na codzienne wizyty?
Wynika to z wyczucia potrzeby obecności kapłana, szczególnie na oddziałach psychiatrycznych. Wśród tych pacjentów spotkałem się z potrzebą większego kontaktu, nie tylko formalnego, z księdzem, który często staje się dla nich jedynym łącznikiem z światem zewnętrznym. Rozmowa z kapłanem, pewien rytuał spotkań wprowadza tym ludziom pokój w serca, leczy duszę. Specjalnie postanowiłem być w szpitalu codziennie o stałej godzinie, zawsze o 14.00, by łatwiej było im to zapamiętać. Na zakończenie każdego spotkania przypominam, kiedy przyjdę ponownie. Gdybym mówił im, że będę za dwa, trzy dni, to by nie pamiętali. A tak mówię, że będę jutro. Pacjenci już się tego nauczyli i przed moim przyjściem przygotowują się na przyjęcie Komunii św. Ważne podkreślenia jest, że przyjmowanie Komunii św. na wielu z nich wpływa kojąco i uspokajająco, podtrzymuje ich, jest integralną częścią procesu leczenia. Oczywiście nie dla wszystkich, ale naprawdę dla wielu.

A uczestnictwo w Mszy św. i sakrament pokuty?
W przypadku pacjentów oddziałów psychiatrycznych w posłudze sakramentu pokuty częściej niż z grzechem mam do czynienia z ludzką tragedią. Natomiast jeśli chodzi o uczestnictwo w Mszy św., to pójść do kaplicy na Eucharystię mogą tylko te osoby, które mają IV grupę. Jest to zaledwie kilka osób. Pozostali nie mają prawa wychodzić poza swój oddział.

Więcej…

Opalajmy się w promieniach Bożego Miłosierdzia

Wpisany przez Ania

W naszej parafii, a dokładniej w kaplicy Świętej Rodziny od poniedziałku do soboty w godzinach od 7.00 do 17.45 trwa wystawienie Najświętszego Sakramentu. O tym, czym jest adoracja, dlaczego warto przychodzić do kaplicy całodziennej adoracji i w jakim celu wyłożona jest Księga Miłosierdzia Bożego rozmawiamy z ks. Zygmuntem Nagelem.

Mamy w parafii kaplicę adoracji. Adorować – to znaczy co robić?
Czasami ludziom wydaje się, że modląc się przed Panem Jezusem w Najświętszym Sakramencie trzeba cały czas coś mówić, czy sięgać do kolejnej litanii. Tymczasem adorować to trwać przed Bogiem, bez zbędnych słów, bez jakiejkolwiek aktywności z naszej strony. Adorowanie nie polega ani na dialogu ani na monologu, gdyż jest takim stanem, w którym człowiek zaczyna wyłączać siebie z rytmu komunikacji i zaczyna bardziej trwać przed Panem Bogiem jak Maria, która – jak mówi Pan Jezus – wybrała najlepszą cząstkę. Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że aby coś zarobić trzeba wykonać pracę – stąd recytowanie różnych modlitw, zapominamy jednak, że łaska Boża jest darmowa i bezinteresowna. Spotkałem się z takim określeniem adoracji, s. Briege, która traktuje adorację jako opalanie się w promieniach Bożego Miłosierdzia. Chodzi o to by usiąść, uklęknąć bezczynnie, tak samo jak małe dziecko, które w wózku wwożone jest do kaplicy przez babcię czy mamę. Ono jest zdane na łaskę, na Boże miłosierdzie, a przecież nic nie robi.

Wchodząc na chwilę do kaplicy w drodze z pracy czy szkoły chyba nie sposób wyłączyć myślenia o codziennych sprawach?
Prawdą jest, że do naszych myśli dobijają się różne problemy, zmartwienia. Jeśli nie wpuścimy ich na adorację na samym początku, to skutecznie rozwalą nam całą modlitwą. Dlatego musimy stać się dla tych myśli takim przedpokojem, przez który mogą one swobodnie przebiegać na oczach Jezusa, któremu ostatecznie wszystkie te myśli oddamy. Po pewnym czasie nastąpi taki moment, że opuszczą nasze serce i umysł, wtedy rozpocznie się modlitwa adoracyjna. Oczywiście wytłumienie nie jest możliwe w kilka minut, dlatego osoby, które wchodzą do kaplicy na chwilę, tak naprawdę przychodzą bardziej w odwiedziny do Pana Jezusa, niż na adorację. Przychodzą również prosić w intencjach swoich i drugiego człowieka, starając się – tak jak Jezus – ogarnąć modlitwą wszystkich, pośród których żyjemy. Jeśli ktoś przychodzi modlić się przed samym Panem Bogiem w danej intencji przez dłuższy czas, może wyprosić bardzo dużo łask, łącznie z darem szeroko rozumianego uzdrowienia własnego, bądź bliskiej osoby. Warto wspomnieć, że dla Jezusa wytrwała i wierna modlitwa jest dowodem naszej wiary, dlatego nie wstydźmy się być natrętnymi w swoich oczekiwaniach. Małe dzieci dużo „wyłudzają” od rodziców właśnie przez natręctwo. Jezus wzywa nas do takiego natręctwa duchowego, kiedy mówi: „Proście, a będzie wam dane”, dlatego warto „niepokoić” Jezusa w kaplicy adoracji, co ostatecznie wyjdzie nam na pożytek, a przede wszystkim naszym bliskim.

Więcej…

W Cegiełce uczymy się być dobrymi ludźmi

Wpisany przez Ania

Stowarzyszenie Immaculata, które zawiązało się w naszej parafii, by w Domu Katechetycznym mogła powstać profesjonalna świetlica dla dzieci, ma już 3 lata. O to, co udało się w tym czasie osiągnąć, co wyróżnia Cegiełkę wśród innych świetlic, i jak finansowana jest ta działalność zapytaliśmy s. Dagmarę, prezesa stowarzyszenia i kierownika świetlicy.

21 lutego minęły trzy lata od daty zarejestrowania Stowarzyszenia Immaculata. Jakie efekty przyniosła 3-letnia systematyczna praca?
W Domu Katechetycznym mamy dobrze wyposażoną i  funkcjonalną świetlicę, do której zapisanych jest ponad 50 dzieci. Działamy przez cały rok 30 godzin tygodniowo, zorganizowaliśmy dwa letnie obozy, trzy wyjazdy w czasie ferii zimowych, a także dla 60 uczestników trzy akcje „Nieobozowe lato” i trzy akcje „Zima w mieście”, a udział w nich wzięły również dzieci, które w ciągu roku nie korzystają z oferty świetlicowej. Dodam, że wielu chętnym w czasie ferii i wakacji musimy odmawiać ze względu na brak miejsc. Ponadto na mocy porozumienia ze Zgromadzeniem Sióstr Maryi Niepokalanej w październiku 2010 r. otworzyliśmy w Branicach drugą świetlicę o nazwie Ziarenko, która działa na podobnych zasadach jak nasza w Opolu. W Cegiełce zatrudniamy dwóch wychowawców na umowę o pracę, a także na umowę zlecenie trzy osoby prowadzące zajęcia i księgową. Współpracujemy z wolontariuszami: uczniami, studentami i nauczycielami, a swoje praktyki zawodowe odbywają u nas studenci pedagogiki z Uniwersytetu Opolskiego.

Brzmi to bardzo profesjonalnie...
Bo prowadzimy profesjonalną świetlicę. Cegiełka jest jedyną zarejestrowaną w Opolu placówką opiekuńczo-wychowawczą wsparcia dziennego.

Co to oznacza?
Że nasza świetlica spełnia wymogi rozporządzenia ministra polityki społecznej odnośnie takich placówek i działa na ustawowych zasadach. Oznacza to, że prowadzimy pełną dokumentację, w tym dzienniki zajęć czy karty aktywności wolontariuszy, że zatrudniamy specjalistów z odpowiednim przygotowaniem, że mamy program socjoterapeutyczny, profilaktyczny, edukacyjny i rekreacyjny.

Co wyróżnia Cegiełkę wśród innych świetlic? Bo jest ich przecież wiele, choć może nie są placówkami opiekuńczo-wychowawczymi wsparcia dziennego.
Tak, jest ich wiele i mają bogatą ofertę. My również stawiamy na indywidualne podejście do wychowanków, tworzenie więzi, gwarantowanie poczucia bezpieczeństwa, ale co wyróżnia naszą świetlicę to, to że jest ona miejscem tworzonym na ewangelicznych zasadach. Uczymy młodych ludzi odróżniać dobro od zła, uczymy jak wybierać dobro. Naszą patronką jest Maryja Niepokalana i chcemy, by z naszej świetlicy wychodzili dobrzy ludzie, nie chcemy, by Cegiełka stała się przechowalnią. Dlatego stawiamy wymagania i mamy zasady, których przestrzegamy.

Więcej…

Więcej artykułów…

  • W młodzieży trzeba się zakochać
  • Ewangelizować można i w dyskotece, i na siłowni
  • To już ćwierć wieku

Strona 1 z 5

pierwsza
poprzednia
1
2
3
4
5
następna
ostatnia

Powrót

Lektura dla ducha Rozmowy rozmaite

Warsztaty śpiewu

Wielki Piątek

Wielki Czwartek

Menu duchowe







Losowa Fotografia

dk_035.jpg

Najnowsze artykuły

  • Jedenastu tajnych agentów
  • Gospelowe rytmy
  • Zbliżają się święcenia kapłańskie... Odezwa Biskupa Opolskiego
  • Rowerami na Górę św. Anny
  • Metropolitalne Święto Rodziny
  • Nabożeństwo fatimskie
  • Przyjęli sakrament bierzmowania
  • Trwa Tydzień Bibliotek
  • Rekolekcje z Komandosem
  • Przyjmą sakrament bierzmowania

Nasza Parafia

Rzymskokatolicka Parafia
Przemienienia Pańskiego w Opolu,
ul. gen. Grota-Roweckiego 3,
45 - 267 Opole, zobacz na mapie
tel. 77 455 55 46, e-mail: parafia@ppp.opole.pl,
konto parafialne PEKAO SA I O. w Opolu 81 1240 1633 1111 0000 2651 7090

Kancelaria parafialna

Czynna od poniedziałku do piątku od godz. 16.00 do 18.00 oraz dodatkowo we wtorki od godz. 9.00 do 11.00.
W soboty, niedziele i w święta kancelaria jest nieczynna.

Wezwania do chorego przyjmowane są o każdej porze - tel. 77 455 55 46.

Wykonanie: www.linknet.pl
Rzymskokatolicka Parafia pw. Przemienienia Pańskiego | Copyright © 2006-2012